Translate

piątek, 31 stycznia 2014

Nowe życie dużego golfu!

Ferie się kończą, tyle było planów co do szycia, a nawet nauki, a co z tego wyszło? No niewiele.
Ale nad czymś pracowałam (żeby nie było, że tylko się wyleguje :D). Muszę Wam powiedzieć, że ten projekt w pewnym momencie wywoływał u mnie czarną rozpacz, ale musiałam to dokończyć.
Z efektu jestem no.. średnio zadowolona (ale czy kiedykolwiek będę w 100%?), więc sweter powędruje do siostry, której bardzo się spodobała ta przeróbka .
Zobaczcie jak to wszystko wyszło:

Jak widać pozbyłam się golfu i wprowadziłam radykalne pomniejszanie.
Zarówno golf jak i materiał na rękawy i kieszeń, pochodzą z lumpeksu



Co sądzicie o takiej przemianie?:)

piątek, 17 stycznia 2014

Przeróbka jeansowej kurtki!

Cześć! Tyle się ostatnio dzieje. Jak wiecie mój fanpage zaczyna raczkować, więc wszystkich którzy jeszcze nie polubili serdecznie zapraszam !
A dziś był ostatni dzień szkoły i nareszcie mamy  dwutygodniowe ferie (tylko gdzie ten śnieg?), więc będzie duuuużo czasu do szycia- przynajmniej takie mam plany, a pomysłów mi raczej nie brakuje :)
A co dzisiaj?

Jeans wciąż wyciąga dobrze i póki co nie zanosi się, że zniknie ze sklepów.


Szyło się bardzo szybko i przyjemnie. Uwinęłam się w zaledwie godzinkę.



Panterka dodatkowo dodała pewnego uroku i sprawiła, że ze zwykłej kurtki otrzymałam całkiem przyzwoite wdzianko :)




Prawda, że wygląda to nieźle?
Co o tym sądzicie?

czwartek, 9 stycznia 2014

Jak z męskiego swetra L, zrobiłam damski sweter S + panterka.

Nie wiem jak u Was kochani, ale u mnie jest istne urwanie głowy. Zbliżający się koniec semestru wyczerpuje bardziej niż się tego spodziewałam, więc trudniej jest mi tu zajrzeć i czymś się z Wami podzielić, ale staram się z całych sił!
Ostatnio zupełnie nic w szyciu mi nie wychodziło, NIC. Podłamana mówiłam "nie no, zawieszam bloga", ale moi bliscy skutecznie wybyli mi to z głowy, to też mobilizacja przyszła pełną parą.
Sweter, który dzisiaj Wam przedstawię kupiłam bardzo dawno temu w lumpeksie rzecz jasna. Uwielbiam ta chwilę na otwarciu kiedy wszystkie kobiety idą na rzeczy damskie, a ja idę sobie na męskie. Jak widać opłaca się, bo to co znalazłam jest świetne.
A z czym do Was dzisiaj przychodzę? A z tym:


Tak, tak znów pomniejszanie, ALE nie tylko, bo z dodatkiem
Panterka, która była z tak okropnego materiału, że o mało co a maszyna nie znalazłaby się za oknem, ale co że ja nie dam sobie rady?:)


 Pierwsza przyszyta kieszonka też dodała mi nie mało zmartwień...


... zresztą przy przyszywaniu na łokcie tak samo.


Pisząc ten post, uświadamiam sobie, że całe szycia tego swetra to był jeden wielki problem :D


Tak więc jak widzicie, męskie nie oznacza gorsze, ba czasem nawet lepsze od damskiego !


Jutro tymczasem idziemy kibicować talentom na X-Factor, także dzień będzie spędzony na wielki plus.

A teraz pytanie dnia!
Jak Wam się podoba?