Translate

sobota, 23 listopada 2013

Szyciowa okładka!

Nie lubię jesieni, bo gdy coś szyję zaczynam jak jest jasno, a kończę gdy jest ciemno i zdjęcia wychodzą koszmarnie ;_;
Ciągle brak mi czasu na wszystko, nic się nie chce (pewnie przez tą pogodę), ALE pocieszające jest to, że już za miesiąc i 1 dzień mamy Wigilię. Jak to leci, dopiero co rok szkolny się zaczął, a tu już kończymy prawie I semestr.
Ale do rzeczy. Te DIY miałam w planach już jakiś czas, znalazłam kilka instrukcji, jednak było to jedno z tych szyć, przy których się dość wkurzałam.




Prosze jak patriotycznie, biało-czerwono :D






 Właśnie z tym miałam najwięcej problemów-zakładki.










                                                     Prosze, nawet Tofik się zaciekawił.








 Ja jestem zadowolona :)
 A Wam jak się podoba taka wersja okładek?




niedziela, 17 listopada 2013

Pierwszy ombre sweter! DIY

Trochę próbuje odejść od pomniejszania różnych rzeczy żeby było tutaj nareszcie coś innego! Iiiii, sama nie wiem czy wyszło, ciężko stwierdzić. Ale zacznijmy od tego, że znalazłam śnieżnobiały sweter (który pomimo, że był z lumpeksu naprawdę był biały co się rzadko zdarza), więc było świetniegenialniesuper i od razu widziałam co z nim zrobię OMBRE, tak długo planowane wreszcie mogło dojść do skutku, a z jakim efektem? O takim:

I po kolei takie urywki jak to zdziałałam :D



Bez małych komplikacji się nie odbyło, bo jakby inaczej.



Ja z efektu jestem średnio zadowolona, zastanawiam się nad tym, czy czasem cały go nie wsadzić jeszcze raz do barwnika, ale zobaczy się jeszcze.

A wam jak się podoba?

sobota, 9 listopada 2013

Poszewka na poduszkę musi być!

Na czym śpimy, w co krzyczymy, gdy brak nam sił i w co płaczemy, gdy już nie widzimy sensu? W poduszkę ( filozofia na j. polskim źle mi robi). Moja pierwsza poszewka miała wyglądać zupełnie inaczej, ponieważ miałam ją zrobić z próbek tkanin, które dostałam, ale że dzisiaj na 9 jechałam do lumpeksu i znalazłam tak cudowne materiały, musiałam z nich zrobić użytek, a że pastelowe kolory wciąż są modne i przykuwają nasze wzorki w centrach handlowych, w których aż mieni się od kolorów miętowych, różowych, niebieskich postanowiłam zrobić takie coś, o!

Czyli jak z zwykłych materiałów za 1/2zł (patrz: lewo)zrobić coś bezcennego (patrz: prawo).

Powiem Wam, że zrobienie tak, można powiedzieć, czegoś banalnego (według czytelnika/obserwatora), sprawiło mi wielka frajdę, a że w każdej dłuższej podróży owa poduszka musi być, będzie ale w nowej odsłonie.
Wycinanie, składanie, układanie, szycie, prasowanie itd..


 I proszę bardzo mamy cudną poszewkę , która może być, albo z guzikami na zewnątrz:
 Albo wewnątrz:



Następna notka, będzie o czymś czego jeszcze tutaj po części nie było :)
Pozdrawiam i miłego weekendu!