Translate

środa, 31 lipca 2013

Kolejne uzależnienie- przeróbka na baskinkową spódniczkę po raz 2.

Kolor pudrowy, mój nr 2 zaraz po fioletowym. Oczywiście szczęście mi dopisało, gdy byłam w lumpeksie i znalazłam długą pudrową spódnicę w sam raz do przeróbki (o czym pisałam w ostatniej notce o moich lumpeksowych zdobyczach). Była tak długa, że w kadrze się nie mieściła.

I jest:

Kolorek ładny, nie powiecie, że nie :D
No i tak jak to było w przypadku granatowej spódnicy, musiałam zwężać, skracać, robić baskinkę. Pracę rozłożyłam sobie na 2 dni.

 A oto efekty:

Musiałam sobie radzić z samowyzwalaczem i innymi metodami, bo fotograf od dzisiaj smaży się na plaży w Bułgarii..





Mnie się podoba, chyba dochodzę już do wprawy ;d
Szukam już jakiś rzeczy na jesień co by tu uszyć, no ale będę musiała jeszcze chyba troszkę  poczekać.

Pozdrawiam!



5 komentarzy:

  1. przerabiając tą spódniczkę korzystałaś z mojego tutorialu o przeróbce na baskinkę za dużej spódnicy? http://o-rety.blogspot.com/2013/04/cytryna-z-baskinka-czyli-przerobka.html. Moim zdaniem baskinkę powinnaś przyszyć w taki sposób, żeby ścieg był niewidoczny, czyli układając materiał prawą stroną do prawej. Mam nadzieję, że wiesz o co mi chodzi. Kolor spódnicy bardzo mi się podoba, taki krój też. Powodzenia w dalszych przeróbkach! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tyle ile ja przejrzałam blogów, szykując się do tej przeróbki na zliczę, a że czytam Pani bloga regularnie to wpadłam też na ten wpis, owszem :)
      Czy mogłaby mi Pani dokładnie wytłumaczyć ten sposób,o którym wspomniała Pani w komentarzu?
      Dziękuję bardzo :)

      Usuń
  2. Przede wszystkim nie "pani" :) Aż taka stara to nie jestem :) Wyobraź sobie, że układasz na sobie materiał prawą stroną do prawej (czyli stronami zewnętrznymi)i zszywasz na maszynie ich brzeg. Po obróceniu ich na drugą stronę, ścieg będzie niewidoczny. Ja tak zrobiłam wszywając baskinkę.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję! Teraz dokładnie wiem o co chodzi :)

      Usuń
  3. Ale świetna spódniczka, ma śliczny kolor :))
    W wolnej chwili zapraszam do nas :)

    OdpowiedzUsuń

*Proszę o komentarze z zachowaniem pełnej kultury- szanujmy się wzajemnie.
*Jeśli chcesz, w komentarzu zostaw również link do swojego bloga, a postaram się zajrzeć.
:))