Translate

środa, 26 czerwca 2013

Etui na okulary z koronką- pierwsze szycie na maszynie.

TAKTAKTAKTAK! Nareszcie udało mi się wybłagać babcię o maszynę do szycia.
Jakoś nie było ostatnio czasu, więc dziś w pierwszej wolnej chwili, zaczęłam studiować całą instrukcję, wskazówki no i postanowiłam, po wielu próbach ściegów, zacząć od czegoś łatwego, czyli tak jak w temacie, etui na okulary z nogawek spodni, które skracałam robiąc farbowanie, wybielanie, malowanie szortów.
Tadaam:

Uważam, że ja na pierwszy raz, wyszło fantastycznie. Zdjęcia nie oddają całego uroku.



A koronkę przykleiłam klejem do tkanin zakupionym niedawno.




Czeka mnie dłuuuuuugie sprzątanie..

Następny post też będzie w podobnym temacie.
Pozdrawiam!

niedziela, 23 czerwca 2013

Coś na Dzień Ojca.

Dziś, tak jak w temacie, przedstawię Wam coś na wyjątkowy dzień.
Mój tata bardzo ceni sobie rzeczy, które same z siostrami robimy. Co roku robiłyśmy jakąś ciekawą kartkę, a wiem, żę strasznie z takiej drobnostki się cieszył.
W tym roku wymyśliłam jednak coś innego.
Oczywiście musiała być koszulka (i tak nie będzie w niej nigdzie chodził, ale liczy się gest xd)


Chciałam tylko zaznaczyć, że wzór zaczerpnięty został z internetu :)


No i efekt:



Drugą rzeczą była ramka ze zdjęciem, gdzie jesteśmy we 3 i środkowa osoba trzyma napis "KOCHAMY CIĘ!".
No, myślę że się spodoba ;d
Pozdrawiam!



czwartek, 20 czerwca 2013

Nadruk na zamówienie- keep calm and jestem lamą.

Dawno nie było już żadnego napisu na koszulce. Szczerze? To gdy dostałam zamówienie to towarzyszył mi lekki stres, ale wzięłam się do roboty. Zgubiłam mój nóż i myślałam, że wyskoczę przez okno, bo musiałam powrócić do tępego nożyka do tapet. Ale nic, jakoś się udało.
Pozdrawiam w tym miejscu Lamę, dla której jest ta koszulka no i Darię :D Mam nadzieje, że się spodoba.




Z tą lamą namęczyłam się chyba najbardziej..




A samo malowanie to czysta przyjemność ;d




I efekt końcowy:


No to na tyle.
A następna notka będzie czymś specjalnym na Dzień Ojca.
Pozdrawiam!


czwartek, 13 czerwca 2013

Amerykańskie szorty tutorial.

Witam Was po raz kolejny. PRZESZŁO 6000 WEJŚĆ! Dziękuję bardzo. Oby tak dalej :D
Z racji tego, że ciągle wchodzicie, czytacie i komentujecie, przygotowałam dla Was nowy, specjalny, bo pracochłonny tutorial. Ostatnio bardzo modnym motywem są amerykańskie szorty, a ponieważ ciągle domagacie się nowych, a zostały mi spodenki z ostatniego hurtowego skracania, postanowiłam że zrobię właśnie takie ostatnio popularne spodenki.
Powstały z długich spodni.




 Mówiliście czemu ciągle je podwijam, więc dzisiaj po raz pierwszy nie będą podwinięte ;d

 No więc, na samym początku wyłożyłam podłogę workami na śmieci.

 Musiałam dokupić czerwoną i granatową farbę, biała mi została, więc nie było sensu i znów musiałam się z nią męczyć... 

Na samym początku bierzemy taśmę i robimy RÓWNE linie, oraz zabezpieczamy kieszenie, pasek i kawałek drugiej nogawki.



Następnie bierzemy białą farbę, podkładamy do środka nogawki np. gazetę i tak jak robiłam w koszulkach, "paćkamy" gąbką.

 Gdy już trochę podeschnie, zrywamy taśmę.


Następnie zabezpieczamy tak samo jak w poprzedniej kieszenie i pasek. Bierzemy granatowa farbę i malujemy całą nogawkę.


Macie tu moje miejsce pracy :>

Gdy biała farba wyschnie (a dzięki takiej pięknej pogodzie jaką mamy od kilku dni, nie trwa to długo), naklejamy na białe linie taśmę, znów zabezpieczamy kieszenie i malujemy.

Jesteśmy już na końcówce. Na razie tak to wygląda:

Brakuje jeszcze gwiazdek. Wydrukowałam, wycięłam nożykiem, przyłożyłam i...

...zamalowałam białą farbą.

Tadam, mamy prawie gotowe spodenki. Teraz wystarczy wysuszyć i przeprasować na lewej stronie.

Na balkonie, przy słońcu wysuszy się w jakąś godzinkę, albo dwie.

 I gotowe :)


Podsumowanko (zapomniałam, że na początku miałam dać zdjęcie ze skracania, ale nie chce mi się już tego zmieniać, wybaczcie xd):

Pozdrawiam!


wtorek, 11 czerwca 2013

Coś innego- modelinowe kolczyki różyczki tutorial.

Kiedyś moją wieeeeeeeelką pasją było lepienie biżuterii z modeliny. Coś mi z tego dalej zostało, a że miałam modelinę to postanowiłam ją wykorzystać (co prawda na rzecz siostry, no ale niech jej będzie).
Używam modeliny Astra.

 Tak więc naszym pierwszym zadaniem będzie uformowowanie z 1 płatka modeliny taki oto rulonik.

Następnie bierzemy kolejne płatki i doklejamy to naszego rulonu, żeby powstawało coś na kształt róży ;d












Można ścisnąć końcówkę, tak aby cała róża nam się trochę otworzyła.

A tutaj macie przykład przywieszki, do kompletu.


Ja sztyfty, bigle i inne kupuje oczywiście, jakże by inaczej na allegro.
Przez cały ten czas, gdy się tym zajmowałam, uzbierało mi się trochę tego.


Tutaj macie przykład sztyftu (tego będę dziś używać do naklejenia na różyczkach PO upieczeniu):


 A tu jest bigiel (tego użyję do zawieszki PRZED upieczeniem):

Nie wydziwiam w klejach. Pierwszy lepszy do klejenia tworzyw sztucznych itp. Chyba najtańszy (ale działa!:D).





 No to do piekarnika i kleimy.
Tutaj już upieczone:

 
Niestety nie dałam rady przykleić sztyftów, bo mój klej z powodu długiej przerwy po prostu zasechł.

W zamian moje inne wypociny, które stworzyłam jakiś rok (?) temu.

Popularne dość wtedy były donaty i cistasteczka



Miniaturowa czekolada:


Rogaliki:


To wszystko na dziś! 
Pozdrawiam!